Rok 2024 zapisał się w historii energetyki europejskiej jako moment symboliczny. Po raz pierwszy energia słoneczna dostarczyła więcej energii elektrycznej niż elektrownie węglowe. Udział fotowoltaiki w miksie energetycznym wyniósł 11%, podczas gdy węgiel spadł do 10%. To sygnał, że transformacja energetyczna w Europie nabiera tempa, a źródła odnawialne przejmują rolę lidera.
Osiągnięcie tego wyniku możliwe było dzięki rosnącej mocy instalacji PV, spadającym cenom komponentów i coraz większej świadomości klimatycznej społeczeństw. Zmiany te wspiera polityka klimatyczna UE, która stawia na redukcję emisji CO₂ oraz na rozwój czystych technologii.
Jednak ten sukces niesie ze sobą również nowe wyzwania. W okresach mniejszej produkcji ze słońca i wiatru wciąż konieczne jest uruchamianie elektrowni gazowych. To pokazuje, że aby utrzymać bezpieczeństwo energetyczne, Europa potrzebuje rozbudowy magazynów energii i wprowadzenia elastycznych taryf. Tylko wtedy będzie możliwe pełne wykorzystanie potencjału odnawialnych źródeł.
Polska, choć nadal opiera się na węglu, wpisuje się w ten trend. Latem udział fotowoltaiki w krajowej produkcji energii coraz częściej przewyższa węgiel w godzinach południowych. Coraz większą rolę odgrywają też prosumenci i przedsiębiorstwa inwestujące w instalacje dachowe i przyzakładowe.
Podsumowanie: 2024 rok to przełom, który pokazuje, że energia słoneczna może stać się filarem systemu energetycznego. Dalszy rozwój będzie zależeć od inwestycji w infrastrukturę i technologie elastyczności.